Strój na ryby
Jeszcze krótka refleksja na temat ubioru. Do niedawna wędkarz kojarzył się z uszmalcowanym dziadem, w kaloszach, porwanym swetrze, obdartymi spodniami. Dzisiaj to najczęściej elegancik w firmowych ubraniach, specjalnie zaprojektowanych do różnych metod łowienia. Dopasowane, do często „trudnej” figury spodnie, prawie jedwabne koszule, kamizelki z tysiącem zamków i kieszeni, czapeczki z daszkiem, nausznikami, zależnie od pogody, z naszywkami. Buty, warte tysiące trapery, czy spodniobuty, w miejsce przestarzałych woderów. A jeszcze kombinezony zimowe, oddychające, pływające, a nie popularne waciaki. Już wędkarze nie szczędzą grosza na to. by ładnie wyglądać. A propos, czym się różni Góralka od powiedzmy naszej, mazurskiej dziewczyny? Bo gdy, powiedzmy do żony powiesz odpie……się, to się obrazi, a gdy do Góralki, to się ładnie ubierze! Taki suchar. Proponuję więc, gdy masz ochotę powiedzieć komuś odpier…… się, to powiedz -ładnie się ubierz ! Prawda , że brzmi dużo lepiej, a znaczy to samo !


