Moi wędkarscy bracia: Tomek — prezes ponad wszystkim

Koło Okoń i człowiek, który je stworzył

Wędkarzy w Olecku jest wielu, bardzo wielu. Nieduże miasto, więc znamy się, choćby z widzenia. Chciałbym jednak przybliżyć kilka postaci, kilku moich kolegów wędkarzy. Zaznaczam, że informacje i opisy zawarte w opowiadaniach są moimi subiektywnymi refleksjami. I choć to może niegrzeczne, nie uzgadniałem ich z zainteresowanymi.

Tomek to ktoś, kto jest ponad. Ponad spławik, ponad spinning, ponad sędziowanie i ponad wszelkie działanie. To On założył koło Okoń, on był pomysłodawcą, twórcą i wieloletnim prezesem. Właściwie funkcję prezesa pełni do dzisiaj — chociaż jest to prezesowanie honorowe.

Człowiek, który budował wędkarstwo w regionie

Uczestniczy w wielu naszych spotkaniach, pomaga, doradza, jest głosem spokoju i rozsądku. Gdy Suwałki były Okręgiem, zasiadał we władzach. Wtedy rozkwitł Okręg Suwałki, sport wędkarski — i właśnie wtedy Olecko stało się znane w całym kraju. Tomek miał w tym bardzo duży udział.

Cenię Go za rzeczowość, sumienność i uczciwość. To prawdziwy dowódca, szef i doskonały organizator. Umie rozdzielić zadania jak mało kto.

Wilk Morski z Olecka

Zawsze będzie dla mnie prawdziwym Wilkiem Morskim. Jest jednym z prekursorów oleckiego wędkarstwa na Bałtyku.

Opowiadał o podróży pociągiem na morskie łowienie — z wędkami, z całym sprzętem. Trudno mi to sobie wyobrazić, a jestem pełen podziwu dla Tomka i jego współpodróżnych. Tomek wchodząc na kuter zmienia się. Dostaje takiego wigoru i siły, że tylko pozazdrościć. Fruwa między skrzynkami jak baletnica, a dorsze łowi cierpliwie i skutecznie.

Muzyka i wędkarstwo — dwie miłości

Wreszcie muzyka. Druga miłość Tomka. A może pierwsza? Wiele lat był dyrektorem w szkole muzycznej, nauczycielem, a dyrygentem i prowadzącym orkiestrę jest do dzisiaj.

Nie zgadniecie jakiej muzyki słucha w samochodzie, a ja wam nie powiem.

Rok 1979 — dyplom, który wisi do dziś

Z Tomkiem mam jeszcze wiele wspomnień. Jedno jest szczególne.

Rok 1979. Spławikowe Mistrzostwa Koła Olecko. Mój pierwszy start w takiej imprezie — jeszcze w kategorii junior. Wygrałem. Do dzisiaj mam oprawiony dyplom. Jest już mało czytelny, a wręczał mi go właśnie Tomek. Prezes koła Olecko — kol. Tomasz Garwoński.

Raz jeszcze dziękuję.

Przewijanie do góry